13 czerwiec
admin

Dlaczego waga u kobiet stoi w miejscu mimo, że obwody ciała spadają?

Aby waga nie stała ciągle w miejscu wystarczy… ją przestawić. A tak na poważnie: jest to dość powszechny problem często bardzo mylnie interpretowany przez osoby pracujące nad redukcją masy ciała.

Zazwyczaj decydując się na zmianę swojej sylwetki – w tym wypadku redukcję masy ciała-  najczęściej działamy kompleksowo, czyli zaczynamy lepiej się odżywiać i trenować.

Dziś skupię się na aspekcie treningowym w kontekście procesu chudnięcia.

Bądźmy szczerzy. Każdy kto zaczyna trenować i lepiej się odżywiać jeśli nie widzi mniejszej cyfry na wadze zaczyna popadać we frustracje, a gdy trwa to dłużej to zazwyczaj rezygnuje i odpuszcza demonizując wszystkich i wszystko dookoła twierdząc, że nikt się nie zna i życie jest niesprawiedliwe.

Jeżeli nie chudniemy (mimo, że obwody ciała spadają), albo chudniemy i nagle masa ciała zatrzymuje się to należy przyjrzeć się co może być tego powodem i znaleźć rozwiązanie. Tych przyczyn jest sporo.

Pamiętaj, że proces redukcji masy ciała nigdy nie idzie liniowo. Jeśli schudłaś 4kg w miesiąc to nie ma gwarancji, że w kolejnym miesiącu schudniesz także 4 kg zachowując te same działania. Organizm działa zupełnie inaczej, układ nerwowy potrzebuje oswoić się z informacją, że zaczynasz chudnąć, a zero metaboliczne zaczyna się przestawiać i to, że kiedyś byłaś na deficycie kalorycznym jedząc 1800 kcal nie znaczy, że będzie on zawsze złotym rozwiązaniem.

Kluczowe w ocenie sylwetki jest obserwowanie obwodów ciała, a nie samej masy. One są wyznacznikiem postępu. Zaczynając treningi organizm zaczyna gubić tkankę tłuszczową i nabiera tkanki mięśniowej, która w finalnym rozrachunku działa na naszą korzyść spalając nam za darmo dodatkową pulę kalorii.

Zjawiskiem normalnym jest fakt, że zaczynając treningi na siłowni może dojść do puchnięcia organizmu. Powodem tego jest zatrzymanie się wody w organizmie, której powodem jest stan zapalny wywołany intensywnym treningiem. Organizm pod wpływem treningu siłowego gromadzi zapasy glikogenu w mięśniach (1g glikogenu gromadzi 3g wody). To może powodować przyrost masy ciała co przekłada się na zdenerwowanie brakiem jej spadku. Rozkładając ten proces na czynniki pierwsze możemy wyszczególnić elementy takie jak:

  1. Nieuregulowana praca hormonów, co często występuje u kobiet. Brak kontroli nad nimi i nierozwiązanie tego kłopotu utrudnia proces gubienia masy ciała.
  2. Niewłaściwe odżywianie, brak odpowiedniej podaży makro i mikroelementów, a także minerałów. Również zbyt niska podaż wody będzie utrudniać procesy zachodzące w organizmie, ponieważ jest ona szalenie ważnym składnikiem biorącym udział w transporcie pożywienia do komórek itp.
  3. Zbyt duża częstotliwość treningowa oraz zbyt intensywne treningi. Na początku gdy zapał jest duży chcemy trenować ile się da do totalnego zmęczenia. To prowadzi do permanentnego stanu zapalnego organizmu co jak już wiesz będzie hamować proces gubienia masy ciała. Więcej nie znaczy lepiej. Mądrzej znaczy lepiej.
  4. Brak snu i regeneracji będzie również utrudniał proces chudnięcia. Jest to najczęściej ignorowany sektor związany z dbaniem o zdrowie. Badania naukowe dowodzą, że osoby śpiące za mało mają skłonności do tycia, a praca hormonów zostaje mocno zaburzona.
  5. Nadmierna redukcja- czyli gwałtowny przeskok z np. 2500 kcal na 1500 kcal sprawi, że organizm zwariuje i nie masz gwarancji, że to podziała. Może chwilowo, ale na dłuższą metę może to utrudnić proces redukcji.  Należy wejść w ujemny bilans kaloryczny, ale z rozwagą. Same treningi będą już nasilać proces deficytu. A dieta 1500 kcal + 7 mocnych treningów w tygodniu narobi niezłego bałaganu w organizmie.
  6. Brak regularnych treningów będzie ciągle prowadził do punktu wyjścia, a to będzie wprowadzać organizm w stan zapalny szczególnie gdy będą to zbyt intensywne treningi.

Jeśli zadbasz o powyższe punkty to masz niemal pewność, że proces puchnięcia lub problem z gubieniem wagi podczas gdy spadają obwody ciała nie będzie Cię dotyczył. Nie każda osoba też ma takie problemy mimo, że może nie stosować się do powyższych wskazówek. Każdy organizm jest inny i nie należy się sugerować historią koleżanki. Indywidualizm jest wysoce wskazany i jest gwarantem jakościowych postępów.

Pamiętaj także, aby nie sugerować się tylko i wyłącznie masą ciała. Owszem jeśli od tygodni waga nie maleje to należy przeanalizować kwestie innych czynników jak wymienione te wyżej. Jednak kluczowe są obwody ciała i zmieniająca się w lustrze sylwetka, a także rzadko wspominane samopoczucie, które jest bardzo ważne.

Uważaj także na radykalne działania. Z doświadczenia wiem, że po przerwie albo gdy zbierzemy w sobie motywację chce się ruszyć z wysokiego poziomu. Może to jednak szybko wyczerpać pokłady energii i ostudzić zapał szczególnie gdy efekty nie będą szły wraz z naszymi oczekiwaniami. Wówczas może dojść do sytuacji, że uznasz iż trzeba jeść jeszcze mniej i trenować jeszcze więcej. A to jak już wiesz wprowadzi Cię w stan przemęczenia i ostrych stanów zapalnych, a to nie pomoże chudnąć. Wtedy odpuścisz i koło się zamyka, a w najgorszej sytuacji zawierzysz reklamie w TV na magiczne kapsułki na chudnięcie bez wychodzenia z domu.

Jeśli sobie nie radzisz to pamiętaj, że warto skorzystać z pomocy specjalistów – trenerów i dietetyków. Także wykonanie kompleksowych badań krwi da Ci spory obraz tego, co się dzieje z Twoim ciałem wewnątrz.

Jak już wybierzesz się na siłownie to mam dla Ciebie 5 ważnych wskazówek, do których warto się stosować.

1. Najlepszy trening to taki przy którym wytrwasz bardzo długo. Nie patrz na to co robią inni. Jeśli lubią trening cardio, a Ty lubisz ciężary – nie sugeruj się nimi tylko tym co Tobie odpowiada. To gwarantuje, że będzie Ci łatwiej w tym trwać.

2. Nie rzucaj się od razu jak reksio na szynkę. Jak się zaczyna to łatwo ruszyć na pełnej i szybko się wystrzelać. Zacznij trenować 2-3 razy w tygodniu. Z tego miejsca stopniowo buduj swoją systematykę.

3. Każdy jest inny i to co działa na innych nie musi działać na Ciebie. Poza tym zdecydowana większość nie ćwiczy prawidłowo i możesz powielać niewłaściwą technikę łapiąc złe wzorce. Lepiej zapytaj trenera o ćwiczenia jeśli nie wiesz jak trenować.

4. Nie ograniczaj się na jeden rodzaj treningu. Sprawdź różne. Być może zajęcia yogi będą dla Ciebie super lub inna forma treningu grupowego. Być może trening siłowy sprawi Ci najwiecej frajdy, a może będzie to obwód. Wsłuchaj się w swoje ciało i znajdź najlepsze dla siebie ustawienia.

5. Naucz się cierpliwości. Są osoby, które efekty mają dosyć szybko i może to wpłynąć demotywująco na osoby, które tych efektów nie mają. Każda osoba to inna historia. Rób swoje. Regularnie. Odżywiaj się zdrowo i zapamiętaj, że trening to czas dla Ciebie. W końcu robisz coś dobrego dla ciała.

Stosuj się do tych zaleceń, a będzie Ci łatwiej wytrwać i zrozumieć, że trening to wieloletni proces, to etyka i styl życia. Jeśli planujesz zacząć to życzę Ci wytrwałości. Z odrobiną poukładanych działań reszta przyjdzie sama

Życzę zatem powodzenia na początku drogi  w pościgu za upragnioną sylwetką. Zrób to mądrze , a będziesz cieszyć się trwałymi i bezpiecznymi efektami.