RUCH JAKO LEKARSTWO

 

Ilu z Was padło ofiarą WYROKÓW lekarzy mówiąc o przepuklinie i dietetyków mówiąc o tarczycy?

Mianowicie moi drodzy - te przypadłości nie oznaczają, że jesteście skazani na brak ruchu czy bycie otyłymno

Zwykle lekarze sugerują zaprzestanie ćwiczyć w przypadku przepukliny kręgosłupa ( nie mówimy tu o ekstremalnych przypadkach) co powoduje, że ludzie z góry zakładają, że już koniec ruchu. A wręcz odwrotnie niezbędne jest zbudowanie siły mięśni pleców oraz core, które odciążą kręgosłup. Trzeba jednak uważać na to co się robi, bo robienie martwego ciągu z powiększoną lordozą to faktycznie gwóźdź do trumny(kłania się diagnostyka klienta i ocena postawy)

Podobnie tarczyca - zwykle podczas wywiadu osoby cierpiące na różnego rodzaju problemy z tarczycą mówią mi „panie Dawidzie ja mam tarczycę i nie łudzę się, że cokolwiek schudnę” frown

Kuźwa- kto Wam nakładł takiego siana do głowy?! Tacy dietetycy powinni wylądować w TVN24, bo to kryminał tak demotywować ludzino

Moja rekordowa klienta z niedoczynnością schudła 31 kg. Można? Można! Mi też 19 lat temu, gdy fatalnie złamałem rękę (kto widział ten wie jak krzywy mam łokieć ) lekarze powiedzieli, że sport mam wybić sobie z głowy. Dziś pozdrawiam ich serdecznie... środkowym palcemwink

Szukajcie rozwiązań i róbcie co w waszej mocy. Bądźcie inspiracją dla innychyesyes
Pozdrawiam Coach DaFlywink